Paradoks kontroli: Dlaczego im mocniej trzymasz stery, tym bardziej tracisz panowanie nad sobą?
- Damian Klein
- 8 gru 2025
- 3 minut(y) czytania
Twój kalendarz to arcydzieło. Każde zadanie ma swój kolor, każdy projekt jest rozpisany na czynniki pierwsze. Sprawdzasz raporty dwa razy, zanim trafią dalej. Wiesz, że jeśli chcesz, żeby coś było zrobione dobrze, musisz tego dopilnować osobiście. Z zewnątrz wszystko wygląda idealnie. Jesteś obrazem skuteczności i profesjonalizmu.
Ale co czujesz w środku, gdy wieczorem siadasz na kanapie? Albo gdy budzisz się w sobotę rano? Czy jest tam spokój? Czy raczej subtelne, ciągłe napięcie w barkach i szczęce? Uczucie, że jeśli choć na chwilę odpuścisz, cała misterna konstrukcja runie?
Ta nieustanna potrzeba kontroli to nie jest Twoja siła. To Twoja klatka. Byłem tam. Jako menedżer w Niemczech zbudowałem swoją karierę na precyzji i panowaniu nad sytuacją. Aż zrozumiałem, że to, co nazywałem kontrolą, było w rzeczywistości lękiem w eleganckim przebraniu.
Twój wewnętrzny strażnik, który nie chce zejść z wieży
Wyobraź sobie, że Twój umysł to zamek. Dawno temu, może w dzieciństwie, a może na początku kariery, pojawiło się realne zagrożenie. Wtedy Twój system nerwowy nauczył się prostej zasady: „Im więcej mam kontroli, tym jestem bezpieczniejszy”. To była skuteczna strategia. Pozwoliła Ci przetrwać i osiągnąć sukces.
Problem polega na tym, że bitwa dawno się skończyła, a Twój wewnętrzny strażnik nadal stoi na wieży obserwacyjnej, wypatrując wroga. Nie śpi, nie odpoczywa. Każde nieodebrane połączenie, każdy niepewny mail od klienta, każda drobna zmiana planu – to dla niego sygnał alarmowy. Uruchamia całą kaskadę reakcji: wyrzut kortyzolu, napięcie mięśni, przyspieszony oddech.
Żyjesz w ciągłym trybie gotowości. To wyczerpuje Twoje zasoby mentalne i fizyczne znacznie bardziej niż sama praca.
Nie chodzi o to, by oddać stery. Chodzi o to, by zainstalować autopilot.
Wielu ludzi boi się „odpuścić”, bo kojarzy im się to z porażką, chaosem i lenistwem. HypnoCoaching nie polega na tym, byś przestał być odpowiedzialny. Wręcz przeciwnie.
W stanie hipnozy zyskujemy dostęp do „panelu sterowania” Twojej podświadomości. Tam, gdzie zapisany jest program: Kontrola = Bezpieczeństwo. Pracujemy nad tym, by zaktualizować ten program do nowej, zdrowszej wersji:
Zaufanie do siebie i innych = Prawdziwe bezpieczeństwo.
Uczymy Twój umysł rozróżniać realne zagrożenie od wyimaginowanego. Dajemy mu nowe narzędzia do radzenia sobie z niepewnością. Dzięki temu strażnik może wreszcie zejść z wieży i odpocząć, wiedząc, że system alarmowy włączy się tylko wtedy, gdy będzie to naprawdę konieczne. To jest prawdziwa kontrola – panowanie nad własnymi reakcjami, a nie próba kontrolowania całego świata.
Narzędzie na dziś: Kręgi Wpływu
Gdy następnym razem poczujesz falę niepokoju i chęć, by wszystko natychmiast skontrolować, zatrzymaj się na 60 sekund. Zamknij oczy i wykonaj to ćwiczenie mentalne:
Wyobraź sobie dwa okręgi, jeden w drugim.
Wewnętrzny okrąg to „Mój Wpływ”. Wpisz tam mentalnie rzeczy, na które masz 100% wpływu: Twoje nastawienie, Twoje działania, Twoje słowa, Twoja reakcja na stres.
Zewnętrzny okrąg to „Poza Moim Wpływem”. Umieść tam wszystko inne: decyzje klienta, humor szefa, sytuację na rynku, to, co pomyślą o Tobie inni.
Zadaj sobie pytanie: „Na którym okręgu skupiam teraz swoją energię?”. Świadomie przenieś całą swoją uwagę z powrotem do wewnętrznego okręgu.
To proste ćwiczenie pomaga mózgowi przestać marnować energię na walkę z wiatrakami i skupić się na tym, co naprawdę możesz zmienić.
Chcesz odzyskać wewnętrzny spokój?
Bycie skutecznym liderem nie oznacza bycia niewolnikiem własnej potrzeby kontroli. Prawdziwa siła leży w elastyczności i zaufaniu. Jeśli czujesz, że ciągłe napięcie odbiera Ci radość i energię, to znak, że Twój system potrzebuje resetu.
Możemy wspólnie napisać nowe oprogramowanie dla Twojego umysłu. Takie, które pozwoli Ci być jednocześnie skutecznym i spokojnym.
Zapraszam Cię na bezpłatną, 20-minutową konsultację. Porozmawiajmy o tym, co Cię blokuje i jak możesz odzyskać kontrolę nad najważniejszą osobą w Twoim życiu – samym sobą.




Komentarze